Cześć, już otwarte!

kafo kawiarnia po remoncie

nowe kafo

Najdziwniejszy miesiąc w historii Kafo - tak trzeba to nazwać.
I udało się remont za nami, nowe Kafo prawie gotowe. Tak wiemy, jest mniej miejsca w pierwszej sali, wieszaki są w drugiej sali a gałka od WC nie jest klamką, która tam kiedyś była.
Pocieszające jest to, że mimo nowego Kafo ekipa stara jak świat. Nadal robimy Waszą ulubioną kawę i puszczamy rozstrajającą muzykę.
Jak widzicie jest wiele zmian w wystroju, wszystko dzięki Industry Eksner (najcierpliwsi), kwiatki jak zawsze robi Pani Kwiatkowska, a poduszki, pokrowce i wszystkie inne tekstylia uszyła Zala. Stoliki i fotele to sprawa Janka z Wytworów, których lokal przejęliśmy na poczet magazynu <3
Bariści malowali, przenosili, porządkowali, wszystko co najgorsze, od czego bolą plecy, ręce i stopy. Chwała im za to, Adam z Kafara też pomagał - ma potencjał na stolarza-malarza-tynkarza (to komplement, ale zostań w branży coffee)
Z niespodzianek jest to, że mamy zgodę od Sanepidu na mini kuchnię, za 2 miesiące ruszymy z własnymi śniadaniami u nas w lokalu, o czym marzyliśmy od dawna.
Jutro zaczynają montować woonerfy na Wieczorka, która jest już ul Siemińskiego. Ilość zmian w ostatnich dniach poraża, a cytując internetowe klasyki napiszemy "dla mnie ul. Wieczorka zawsze będzie ul. Wieczorka. Czekamy na złą zmianę i nie zmieniamy adresu. Trochę kryminał. Fuck it!
Dziękujemy wszystkim życzliwym, a tych co się obrazili za tak długi remont przepraszamy i prosimy o odbrażanie się. Jutro flat white fetco i kanapka z tuńczykiem jak w każdy poniedziałek. Dzień świstaka powrócił.